Rozgryziony pieprz czuję na całym języku. Gorzko słodki,ostry. Mimo wszystko brakuję mi stricte tych chwil, gdy tak beztrosko przechadzaliśmy się na krawędzi beztroskości. Moje potrzeby się zmieniły, Ty się zmieniłeś, niby nie zmieniłeś, ja Cię lepiej poznałam, poznałam tą ciemną stronę mocy, której znać do cholery nie chciałam i wszystko zniszczyłeś.Złudzeniami żyć, marzeniami, wyobrażeniami jak to nam będzie kiedyś wspaniale i sielankowo. Pustka, coś we mnie umarło, sfiksowany,niedorzeczny świat, w którym żyłam raptem 3 lata. 3 lata poszły z dymem, dziękuję, wypaliło się.

Chory komensalizm się skończył, jestem wolna wewnętrznie,lecz osłabiona. Ten dynamiczny kontrast jednostek. Nawet nie pamiętam kiedy wkradło się to, przed czym się broniłam. Totalna tandeta, jeszcze raz sie odezwiesz a sam się pognębisz.Chwała Bogu, że już nic mnie przy Tobie nie trzyma, żadne uczucie, jedynie w powietrzu czuć powiew obojętności.

Nie mam siły na zabawę z Tobą w przyjaźń.

Wróciłam.

Czyż nie dojrzalsza?
Name:

Komentarze:

26.11.2007, 21:39 :: 81.190.199.93
andz
Takie doswiadczenia powodują maleńki upadek, by się podnieść i dojrzeć odrobinkę. Wzmacniają. Ale pamiętaj, że w glowie będziez miala to ZAWSZE. I poradzisz sobie. Pomęczysz się, poplaczeć, wylejesz złe emocje, ale zobaczysz, że będzie dobrze.

Jeszcze nie twoj czas. I prosze, nie probuj sprowadzac rzeczy do absurdu - to najgorsze, co moze byc.

:* Siły. Będzie Ci teraz pomocna.
I wiesz, że możesz na mnie liczyć, prawda?